Zimowy Bieg Leśny - 5 km - 21.01.2011

 

Miejsce Imię Nazwisko Rok urodzenia Klub Czas Uwagi
1 Damian Świerdzewski 1993 OKLA Ostrołęka 17:39  
2 Paweł Nowak 1989 PUKS Roch Jasienica 22:05  
3 Marcin Swęda 1993 Saper Kazuń 22:32  
4 Łukasz Mikołajczyk 1990 MKB TEAM Małkinia 23:31  
5 Piotr Sotniczuk 1998 UNTS Warszawa 23;49  
6 Jurek Urbaniak 1998 Gwardia Warszawa 24;11  
7 Krzysztof Dzikowski 1974 indywidualnie 24;30  
8 Marcin Rosiński 1994 WKB Meta Lubliniec 24;33  
9 Daniel Sałajczyk 1996 OSIR Góra Kalwaria 24;36  
10 Marek Suchcicki 1977 PUKS Roch Jasienica 25;02  
11 Weronika Machowska 1986 OSIR Góra Kalwaria 25;08 K
12 Aleksandra  Bek 1997 UOLKA Ostrów Maz. 25;17 K
13 Mateusz Baranowski 1995 OSIR Góra Kalwaria 25;25  
14 Kacper Maliszewski 1995 BKKK  25;29  
15 Jan  Rutka 1998 UNTS Warszawa 25;32  
16 Maciej Borkowski 1998 Gwardia Warszawa 26;10  
17 Dagmara Donimiak 1997 PUKS Młode Orły NDM 26;16 K
18 Michał Bednarczyk 1994 LO Ostrów Maz. 26;38  
19 Maks Tomczyk 1998 OSIR Góra Kalwaria 27;05  
20 Marcin Ościłowski 1974 Warszwa 27;30  
21 Karolina Rosochacka 2000 OSIR Góra Kalwaria 27;33 K
22 Magdalena Wańczyk 1968 UOLKA Ostrów Maz. 27;36 K
23 Władysław Machowski 1959 OSIR Góra Kalwaria 27;54  
24 Magdalena Szmulkowska 1997 PUKS Młode Orły NDM 28;24 K
25 Andrzej Żach 1957 MKB TEAM Małkinia 28;51  
26 Michał Sielecki 1977 Drużyna Szpiku 29;06  
27 Mariusz Skrzypkowski 1997 PUKS Młode Orły NDM 29;06  
28 Wiktoria Marek 1999 UNTS Warszawa 29;14 K
29 Aleksandra  Rosochacka 1997 OSIR Góra Kalwaria 29;23 K
30 Alicja  Urbaniak 2000 Gwardia Warszawa 29;51 K
31 Maciej  Myszkowski 1998 OSIR Góra Kalwaria 30;31  
32 Jerzy Stępczyński 1947 indywidualnie 31;56  
33 Ada Kamińska 1999 UNTS Warszawa 32;17 K
34 Iwona  Skrzypkowska 1993 PUKS Młode Orły NDM 32;23 K
35 Marcin Doleżek 1969 indywidualnie 32;32  
36 Natalia Filipczak 2000 PUKS Młode Orły NDM 33;50 K
37 Józef Kmieciński 1947 PUKS Młode Orły NDM 34;16  
38 Katarzyna Ościłowska 1974 Warszwa 37;49 K
39 Emilia Piekarska 1999 OSIR Góra Kalwaria 38;33 K
40 Ola Kordaszewska 2001 UOLKA Ostrów Maz. nu K
41 Gabriela Maliborska 2000 indywidualnie nu K

 

 

             W związku z brakiem kolejnej edycji ZiMNaR-a w Orle oraz napływem prośb samych zawodników o zorganizowanie kolejnej zimowej imprezy biegowej, postanowiliśmy po raz zorganizować „Zimowy Bieg Leśny”. Tradycyjnie bieg został zorganizowany w Orle obok leśniczówki, a głównym organizatorem był leśniczy wraz ze swoimi wiernymi kompanami.

             Trasa w odróżnieniu od ZiMNaR-a nie wynosiła sześć, a tylko pięć kilometrów, a mimo to zdecydowana większość dobiegała do mety bardziej wyczerpana niż po tym dłuższym odcinku biegowym. A to za sprawą bardziej urozmaiconej trasy. Tym razem nie było monotonnego biegu 3km w jedną stronę i z powrotem, ale trasa wiodła leśnymi ścieżkami (momentami nawet tylko samym lasem) i całkiem sporymi górkami. Dodatkowym utrudnieniem, o ile nie największym były roztopy, przez to trasa była bardzo śliska, a biegacze już po kilkuset metrach mieli nogi zmoczone co najmniej do kostek, a przy temperaturze bliskiej zera nie jest to przyjemne uczucie. Całe szczęście za całą stawką jechał kulig na którego można było wsiąść zawodnikom dla których trudy trasy były zbyt duże.

              Start po raz kolejny był bardzo widowiskowy, komendą do startu był jednoczesny wystrzał z dubeltówek dwóch kolegów myśliwych (informujemy, że podczas startu nie ucierpiał żaden człowiek, ani żadne przechadzające się w lecie zwierze). Pierwszy na mecie, co nie było zaskoczeniem, zameldował się Damian Świerdzewski z ostrołęckiego OKLA z doskonałym jak na te warunki czasem 17:39. Jak na skromnego zwycięzcę przystało Damian objaśnił, że na dziś miał zaplanowany i tak „mocniejszy” trening, więc trasę pokonał treningowym tempem. Po niespełna pięciu minutach (co już było drobnym zaskoczeniem) na mecie pojawił się kolejny zawodnik, a mianowicie Paweł Nowak (PUKS Roch Jasienica) z czasem 22:05. Na najniższym stopniu podium stanął Marcin Swęda (Saper Kazuń) z czasem 22:32. Podium kobiet zdominowały zawodniczki uprawiające na co dzień biegi na orientację. Na najwyższym stopniu podium stanęła Weronika Machowska (OSiR Góra Kalwaria)- 25:08, druga była Aleksandra Bek (UOLKA Ostrów Maz.)- 25:17, a trzecia Dagmara Dominiak (PUKS Młode Orły NDM)- 26:16.  Bardzo miłym zaskoczeniem było miejsce tuż za podium, które zajęła urodzona w 2000 roku, 11 letnia Karolina Rosochacka (OSiR Góra Kalwaria)- 27:33. W biegu startowało 41 osób z czego 39 ukończyło, zawodnicy byli zrzeszeni łącznie w aż trzynastu klubach co jest rekordem jakiegokolwiek biegu odbywającego się w Orle.

             Po biegu, co już stało się niemal tradycją było ognisko z kiełbaskami, grochówką, herbatą i czego tylko dusza zapragnie, a wszystko to dzięki Gminnemu Ośrodkowi Kultury i Rekreacji w Małkini, na czele z panem Andrzejem Sadowskim. Kto się ogrzał przy ognisku mógł z powrotem ochłonąć jadąc kuligiem, który prowadził niczym Michael Schumacher (Robert Kubica jakoś nie pasuje teraz…), niezmordowany woźnica Jarosław Ogonowski.

             Gdy wszyscy już się nabiegali, najedli, napili, najeździli był czas na dekorację. Dekoracji dokonywał burmistrz miasta Ostrów Mazowiecka Władysław Krzyżanowski, Nadleśniczy Nadleśnictwa Ostrów Mazowiecka Waldemar Wańczyk oraz koledzy z koła łowieckiego „MYKITA” Kazimierz Ducki i Krzysztof Kaczyński. Nagrody rzeczowe i puchar dla zwycięzcy ufundował Urząd Miasta Ostrów Mazowiecka, a statuetki koło łowieckie „MYKITA”. Momentem na który wszyscy czekali był za pewne konkurs w którym był do wygrania rower górski ufundowany przez Nadleśnictwo Ostrów Mazowiecka. Rower powędrował w ręce ostatniej na mecie Emilii Piekarskiej z OSiR-u Góra Kalwaria. Poza tymi nagrodami, upominki otrzymali także najmłodsza zawodniczka (Alicja Urbaniak), najstarszy zawodnik (Józef Kmieciński) oraz najlepszy zawodnik z miasta Ostrów Mazowiecka (Krzysztof Dzikowski).

             Po wszystkim kto miał ochotę smażył sobie kolejne kiełbaski, jeździł kuligiem, lub po prostu odjechał do domu. Podsumowując impreza bardzo udana, zawodnicy dopisali, od odjeżdżających zawodników dało się słyszeć głosy „róbcie częściej takie imprezy, może i ja coś kiedyś wygram”.